Grzegorz Banaszek


O sobie

Urodziłem się o zachodzie słońca.

Moja życiowa dewiza do "robić swoje".

Lubię samotność i ciszę.

Moje ulubione melodie to: polska: "Łobi jabi" - Voo Voo, zagraniczna: "Chariots of Fire" - Vangelis.

Lubię jesień, a zwłaszcza późną jesień.

O swojej muzyce

Przeżywam nieustanny zachwyt i radość muzykowania, za co jestem Bogu wdzięczny.

Tworzę muzykę za jaką tęsknię i jakiej mi brakuje.

Przy pisaniu nowej piosenki zależy mi, by żyła swoim życiem i melodią.

Muzyka, którą gram, kojarzy mi się z wędrówką, z ludźmi, z uczuciem, z pejzażami, z zadumą, z szukaniem i poznawaniem Stwórcy.

Nie chciałbym pisać za dużo o muzyce, wolę ją tworzyć, grać lub jej słuchać.

Moje szczególne podziękowania Wam za pomoc, wsparcie i za to, że jesteście:
Szymon Kowalski, Paweł Rogalewicz, Adam, Wojtek Wójcik, Bartek Nowicki, Tomek Nikiel, Szaweł Nawracaj, Jacek Rzempołuch, Piotr i Paweł Krajewscy, Wojtek Polak, Tomek Hurtów, Artur Krauza, Maciek Rek, Dominik Pędziwol, Sławomir Pacek, Andrzej Ochwatowski, Krystian Nawrocki, Paweł Fesyk, Aśka Gądek, Andrzej Zakrzewski, Zbyszek Żelazny.

Podziękowania dla zespołów:
Intruz, Hindenau, Proces, Velv, Krótko i na temat.


poezja śpiewana :: ballada :: piosenka autorska :: piosenka poetycka :: kraina łagodności